wtorek, 6 stycznia 2015

podsumowanie GRUDNIA

Grudzień to magiczny miesiąc i minął raczej szybko a teraz już jesteśmy w nowym roku! Życzę wszystkim wytrwałości w postanowieniach dbania o włosy! Ja dalej kontynuuję swoją drogę i zadbam w tym roku o ciało :) Nie to że nie ćwiczę ( chodzę 2 razy w tyg. na fitness) ale postanowiłam, że na wiosnę zacznę biegać aby zrzucić zimowe oponki, które nawet mi się przytrafiają na zimę :( Z wiekiem jest coraz gorzej z metabolizmem i trzeba się wziąć za siebie ostro! Bieganie dobrze mi szło w lato i bardzo je polubiłam wiec mam! - moje postanowienie noworoczne ^^


Oto lista produktów z których korzystałam w grudniu, 

SZAMPON: 
Alterra z Kofeiną i Biotyną + Farmona Radical dla włosów farbowanych ( raz w tygodniu)

ODŻYWKA d/s: 
 Nivea Long Repair / Garnier z Żurawiną 

MGIEŁKA: 
Glis Kurr Oil Naturive i Keratin Complex

OLEJ: 
Olej jaśminowy - piękny zapach, używam od połowy grudnia w miarę regularnie 

WCIERKA: 
Woda brzozowa firmy Gloria  coraz rzadziej po nią sięgam bo włosy nie lecą i oszczędzam bo zostały resztki :(

MASKA:
Kallos Color i tu niespodzianka wreszcie ją skończyłam. Dostałam też na początku grudnia odżywkę z Pharmaceris stymulująca wzrost włosów dawałam ją na głowę jako maska na co najmniej 20 minut kilka razy w tygodniu i trochę więcej podrosły niż zawsze :)

SERUM NA KOŃCÓWKI:
Jedwab z Green Pharmacy KWC


POSTANOWIENIE NOWOROCZNE - fryzjer i podcinamy bo końce mają małą objętość i brzydko to wygląda bleeee



sobota, 6 grudnia 2014

podsumowanie LISTOPADA

W listopadzie kolejny miesiąc piłam pyszną herbatkę z pokrzywy. Włosy dalej mocno trzymają się głowy i z tego powodu jestem przeszczęśliwa ( wypada mi ich maksymalnie kilka na dzień = niesamowity sukces jak na moje włosy i ich możliwości do tego pory)

Fryzjer - już postanowione - będzie w styczniu ^^ zapuszczam i koniec! Nie ma też sensu obcinać zdrowych włosów...

Do wewnętrznej kuracji w grudniu do herbaty z pokrzywy dojdzie skrzyp :) Od nowego roku mam w planach picie drożdży ale dopiero od lutego.

Dzisiaj słabo z jakością zdjęcia, nawet nie wiecie ile się męczyłam, nowy telefon jest na razie nie do opanowania, Myślałam że jak zamienię SGSIII na SGSV zdjęcia będą wychodziły bez problemu, jednak myliłam się... ciężko mi na ustawić aparat tak żeby złapało dobrą ostrość :`-(



w innym pomieszczeniu



Oto lista produktów z których korzystałam w listopadzie, 

SZAMPON: 
Alterra z Kofeiną i Biotyną + Farmona Radical dla włosów farbowanych ( raz w tygodniu)

ODŻYWKA d/s: 
 Nivea Long Repair

MGIEŁKA: 
Glis Kurr Oil Naturive i Keratin Complex

OLEJ: 
BabyDream fur mama - z olejowanie znowu było gorzej, muszę kupić sobie coś porządnego na włosy. Czasem olejowałam parafiną.

WCIERKA: 
Woda brzozowa firmy Gloria  użyta z 5 razy, dla oszczędności produktu :)

MASKA:
Kallos Color

SERUM NA KOŃCÓWKI:
Jedwab z Green Pharmacy KWC

poniedziałek, 10 listopada 2014

podsumowanie PAŹDZIERNIKA

A włosy rosną i te stare i te nowe i nie mam ochoty ich podcinać a powinnam zrobić właściwie w tym miesiącu no ale nie mogę. Chce włosy trochę zapuścić na sylwestra a końce nieźle się trzymają wiec  postanowione: obcinam się dopiero przed świętami w grudniu :)

Dawno nie byłam z nich taka zadowolona. Jest tak że widzę efekty, niestety posta nie byłam w stanie zamieścić wcześniej bo cały czas coś a potem nawet grypa żołądkowa mnie dopadła a wtedy to się nawet palca nie chce podnieść człowiekowi. Serio pierwszy raz w życiu wstawałam z łózka 40 minut, jak boga kocham...



Oto lista produktów z których korzystałam w październiku, czyli dalej bez zmian,

SZAMPON: 
Alterra z Kofeiną i Biotyną + Farmona Radical dla włosów farbowanych ( raz w tygodniu)

ODŻYWKA d/s: 
 Nivea Long Repair

MGIEŁKA: 
Glis Kurr Oil Naturive i Keratin Complex

OLEJ: 
BabyDream fur mama

WCIERKA: 
Woda brzozowa firmy Gloria , powstrzymała wypadanie wiec już nie stosuję regularnie, teraz staram się raz na jakiś czas potrzymać wcierkę na głowie dla lepszych efektów :) Dalej mam pełno nowych włosów, takiego czegoś dawno u mnie nie było. Obiecałam sobie zmierzenie kucyka jak wszystko trochę podrośnie, ale czuję że jak włosy zbieram w kitkę na czubku głowy że jest ich więcej.

MASKA:
Kallos Color ...dalej męczę, chyba obie mamy już siebie dosyć

SERUM NA KOŃCÓWKI:
Jedwab z Green Pharmacy KWC

czwartek, 9 października 2014

podsumowanie WRZEŚNIA

Wrzesień to dla mnie cudowny miesiąc, zmiana szamponu/ów była dla moim włosów strzałem w 10tkę i stał się cud - powstrzymałam wypadania jak nigdy wcześniej!!! Woda brzozowa Glorii stosowana regularnie też nieźle się popisała. Mam pełno nowych włosów i takiego wysypu bejbików nawet po Jantarze nie było dlatego spadł na 2 miejsce w rankingu moich ulubionych wcierek. Być może również przystopowała moje wypadanie Ale po kolei.

Szampon Alterra z Kofeiną i Biotyną - taka mini recenzja - na początku się nie polubiliśmy bo nie zmywał olei... miałam przyklapnięte włosy i byłam tym faktem niepocieszona dlatego od razu kupiłam Szampon Radicala dla włosów farbowanych i osłabionych z zamiarem mycia włosów raz w tygodniu SLESami , zmniejszyć ilość olejowania a przy okazji wzmocnić włosy bo przecież Farmona również miał powstrzymać wypadanie wiec, mówiłam sobie, działałam potrójną siłą: wcierka, szampon bez SLES i szampon ze SLES wszystko ładnie i pięknie myślę, ale pewnie i tak się przejadę bo o tych szamponach jakiś super rewelacji w blogosferze nie znalazłam... mimo wszystko stosowałam codziennie minął tydzień potem kolejny i EUREKA to działa!!! Przy olejowaniu włosów nie miałam ANI JEDNEGO WŁOSA NA RĘCE ( a wiadomo, że olej obciąża i zawsze coś mi leciało, przeważnie dużo wychodziło) . Jestem bardzo zadowolona. Na prawdę tak dużego efektu z walką z wypadaniem jeszcze nie doświadczyłam. Jedynym minusem w Alterrze jest to że nie zmywała olei i stosowałam ją 2 razy pod rząd, co ciekawe ostatnio myłam tak włosy w podstawówce, i dlatego tak szybko mi się skończyła. Teraz używam jej siostry ale już nie jest tak pieknie. Muszę polecieć szybko do Rossmana.



Oto lista produktów z których korzystałam w sierpniu:

SZAMPON: 
Alterra z Kofeiną i Biotyną + Farmona Radical dla włosów farbowanych ( raz w tygodniu)

ODŻYWKA d/s: 
 Nivea Long Repair

MGIEŁKA: 
Glis Kurr Oil Naturive

OLEJ: 
W tym miesiącu z olejowaniem lepiej (minimum 3 razy w tygodniu) i częściej stawiałam na olej musztardowy niż na BabyDream fur mama

WCIERKA: 
Woda brzozowa firmy Gloria to jak już wcześniej wspomniałam moja wcierka nr 1. Dzięki niej włosy nie tylko mi mega dużo urosły jak na jeden miesiąc + wysyp bejbsów. Jest to mój KWC. Szkoda tylko, że rzadko mogę go znaleźć...

MASKA:
Kallos Color (minęły już chyba 2 miesiące a ja nawet nie w połowie!) nie mam też czasu żeby się tak babrać w maskach bo nawet w sobotę muszę czasem  iść do pracy

SERUM NA KOŃCÓWKI:
Jedwab z Green Pharmacy KWC


wtorek, 2 września 2014

podsumowanie SIERPNIA

Walka o każdy włos, tak mogę podsumować miesiąc sierpień. Walczyłam z wypadaniem i potwierdziło się że wcierki z Seboradinu dają radę. Muszę powiedzieć że obie wersje i ta z Rzepą i ta z Żęń-Szeniem powstrzymała u mnie wypadanie o ile cały czas wcieram. Jak przestaję to włosy lecą po jakimś czasie na nowo wiec chyba będzie pora na zakup tabletek z Solgaru włosy skóra i paznokcie... żeby walczyć też od środka. Pewnie zbliżająca się jesień ma tu dużo do powiedzenia i trzeba to jakoś powstrzymać zanim zostanę łysą włosomaniaczką.

Oto lista produktów z których korzystałam w sierpniu:

SZAMPON: 
BabyDream / Facelle, oczyszczanie: Barwa 

ODŻYWKA d/s: 
 Nivea Long Repair / Garnier Awokado i masło karite / Natura Siberica / Kallos Color

MGIEŁKA: 
Odstawiłam odżywkę bez spłukiwania czekając na efekty po jedwabiu 

OLEJ: 
Olejek BabyDream fur Mama ( mam lenia i kiepsko mi szło olejowanie aczkolwiek starałam się to robić przynajmniej 3 razy w tygodniu, dodatkowo bałam się że przy ostatnim wzmożonym wypadaniu może mi to jeszcze bardziej osłabiać włosy wiec to też mnie od olejowania odstraszało )

WCIERKA: 
Farmona Jantar + Seboradin z Czarną Rzepą efekt wymieszania był taki że włosy trochę bardziej urosły niż zazwyczaj no i pod koniec miesiąca wreszcie czuję że włosów aż tak dużo nie leci, teraz w ruch poszła woda brzozowa :)

MASKA:
Kallos Color czasem używana jako odżywka

SERUM NA KOŃCÓWKI:
Jedwab z Green Pharmacy <3

PŁUKANKA:
na początku miesiąca miałam siłę do płukanki ale teraz znowu brak motywacji mnie zdemotywował i płukałam jak sobie przypomniałam ale nie za regularnie


poniedziałek, 1 września 2014

zakupy, czyli znowu wydałam za dużo kasy...


Tym razem postawiłam na trochę nowości i starości robiąc swoje włosowe zakupy. Zdjęcie dałam tylko nowości, całość zakupów nie mieściła się w kadr hihihi. Po roku stosowania na zmianę głównie szamponów BabyDream oraz Facelle nadszedł na czas próby nowych delikatniejszych szamponów do używania na co dzień. W związku z tym postanowieniem zgarnęłam szampony Alterry, które całe szczęście były po promocji
1) Szampon do włosów Alterra z Biotyną i Kofeiną, ulotka mówi że dla włosów osłabionych i przerzedzających się czyli dla moich włosów wypisz wymaluj, ten szampon będzie podstawą mojej pielęgnacji codziennej we wrześniu.
2) Szampon do włosów Alterra z Papają i Bambusem ma dodawać objętości co też się mi przyda , no ten to specyfik będzie dopiero w październiku brylował w moim salonie kosmetycznym potem ocenię który lepszy.
3) Szampon Radical Farmony to tak jakby sentyment jeszcze z czasów przed włosomaniactwem. Wersją czerwoną walczyłam z wypadaniem włosów, tym razem postawiłam na Szampon Regenerujący do włosów farbowanych z ekstraktem z miłorzębu, to będzie mój szampon SLSowy raz na tydzień bo barwa mi się już skończyła.
4) Mgiełka Gliss Kur Ultimate Oil Repair, tak wiem! silikony! ale muszę niestety trochę wzmocnić nimi włosy na jesień. W sierpniu miałam przerwę od odżywki b/s dlatego teraz w ruch pójdzie również i ta wersja. Nie za często ale co 3 dzień myślę że wystarczy. Nie chce przeproteinować włosów przecież. No.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Ulubiona drogeria w Wiśle i moje nowości do wypróbowania

Spędzając weekend w Wiśle zajrzałam do swojej ulubionej drogerii gdzie często znajduję perełki dla włosomaniaczek.   Kolejny raz zostałam nagrodzona świetnym zakupem w postaci wcierki - wody brzozowej z firmy Gloria. Bardzo trudno ją znaleźć, a po roku włosomaniactwa wiem, że działa dosyć dobrze i zawsze chciałam ją wypróbować. Kupiłam w razie czego 2 buteleczki tego magicznego płynu i od września zaczynam pierwsze próby na swojej głowie. Liczę na powstrzymanie nadmiernego wypadania, które od wakacji w Grecji do mnie wróciło, być może w zaniechania wcierki z Seboradinu (wersja Czarna Rzepa), którą bardzo sobie chwaliłam i nadal chwalę ponieważ obecnie znowu ją stosuję i co najlepsze wymieszałam ją z Jantarem Farmony. Zobaczymy co z tego wyrośnie ^^ 
Jak u Was sprawdziła się ta woda brzozowa, macie jakieś opinie???

Do koszyka włożyłam z ciekawości odżywkę regenerującą z Marion dla włosów farbowanych. Osobiście nie farbuję włosów ale mam je lekko rozjaśnione przez słoneczko, wiec liczę na minimalne efekty i lekkie rozjaśnienie. Kupiłam tej odżywki na 4 razy wiec w podsumowaniu miesiąca możecie liczyć na recenzję produktu :)